poniedziałek, 24 czerwca 2013

biology of discovery / biologia znaleziska

Jakiś czas temu, przypadkowo będąc na terenie fortów Bemowo, natrafiałam na serię dziwnych morskich w kolorze ale też tematyce obrazków (częściowo z Gdyni lub Gdańska). Były przyczepione na jakiejś tablicy, w typie szkolnych lub zakładowych. Poczułam do nich coś, ale na tyle mało konkretnie, że zabrałam tylko 2. Może to, że nie byłam sama nie pozwoliło przeczuciu na dobre się wykluć, kto wie.
Przyniesione do domu 2 ,,łupy,, zakiełkowały w większy pomysł. Zatem dokładnie niemal w tygodniową rocznicę, wybrałam się do fortów ,noch einmal, z całkowitą pewnością, że tam na mnie czekają. Bo i kto mógł w nich coś dostrzec, skoro nawet ja, miłośniczka pozornej zbędności, nie doceniłam w porę ich potencjału.
A jednak. Z jednej strony szkoda, że mój szerszy pomysł zawęził się do 2 obiektów, z drugiej zaś radość, że pojawiła się osoba, która miała podobne przeczucie, co do znaleziska i w dodatku, się nie wahała.
Mam nauczkę, by nigdy więcej nie zostawiać czegoś, co choćby szeptem do mnie przemówi.

A oto gra wizualna odnosząca się do powyższego.
Zafascynował mnie kolor zdjęć oraz architektura fortów. Zatem poczyniłam skrót formalny.
Pod każdym obrazkiem umieszczona jest strzykawka z płynem odpowiadającym kolorem zdjęciom. Woda skapuje powoli (jak wszędobylska wilgoć w tym miejscu)i wypływa na zewnątrz do pojemnika - fosy (metalowego lub też gipsowego).






Ot taki przestrzenny zapis zdarzenia, kartka z pamiętnika. A czemu tak?......bo nie inaczej.

sobota, 15 czerwca 2013

small annex to sweets / mały anex do słodyczy

Uwielbiam sytuacje, w których jakiś przedmiot sam do mnie przychodzi, naprasza się wyobraźni, jest już właściwie gotowym komunikatem wizualnym.
Wciąż jeszcze niezastąpionym miejscem owych napotkań, jest mój rodzinny dom, strych, schowki, komórki.
Przebogaty twórczy organizm.
Poniższy obiekt trudno jest jednoznacznie zdefiniować. Kojarzy się gł. z pojemnikiem na wodę święconą, który znajduje się w wejściu do kościołów.
Zbudowałam więc na jego bazie moje świeckie sacrum, religię własnej przeszłości, celebrację życia.
Ktoś mi może zarzucić nadmierną w tej kwestii bliskość do idei T.Kantora ale niech i tak będzie.Nigdy przecież nie będziemy identyczni mając inne życia.



piątek, 14 czerwca 2013

sweets / słodycze I




Nie wiedzieć czemu, od dłuższego czasu, wszystkie moje ścieżki prowadzą do BIELI. Dawniej szły ku czerni. Zdaje się, że w bieli widzę większą neutralność, prostotę, tabula rasa. Lubię jej chłód i obojętność, w której czuję się bezpiecznie, bez szaleństwa w żadną stronę.
W tej pracy, dodatkowo, biały kolor (a właściwie nie kolor, światło) przywołuje na myśl początki życia, dobrze rokujące i nie zbrukane błędami. Obrazy - skrzynki tracą swą materialność, niknąc na tle białej ściany, tak jak znikną zamknięte w nich rysunki, pod wpływem napływu wody. Żadnej możliwości ratunku, wszystko jest szczelnie raz na zawsze zamknięte szybą, można jeszcze obejrzeć ale już nie zaingerować.

Skąd u mnie ten zwrot ku przemijaniu, mimo nie starczego jeszcze wieku? Nie wiem ale musi coś być na rzeczy.

niedziela, 2 czerwca 2013

sweets / słodycze I

Im większe zamieszanie w życiu, tym rozpaczliwiej szuka się rzeczy stałych, znanych, bezpiecznych.
Ciągłe życie na walizkach, w biegu ma swoje uroki ale bezsprzecznie nieco wyczerpuje baterie. Po to właśnie jest dom, wspomnienia, własna, prywatna historia.



Tryptyk już niemal gotowy. Brakuje tylko pojemników z płynem.

czwartek, 30 maja 2013

krwawnik ( visual sampler of blood / próbnik wizualny krwi)

KREW - temat zgrany znaczeniowo do bólu. Niezmiennie jednak atrakcyjny i ludzko bliski.

Paradoksalnie krew - nośnik totalnie autonomicznych cech osobniczych każdej istoty ludzkiej czy zwierzęcej, na pierwszy rzut oka zawsze jest taka sama - czerwona. Różne mogą być jedynie odcienie czerwieni.

Dlatego postanowiłam spróbować małej wampiriady. Badając jednocześnie gotowość ludzi do poświęcenia choć kropli swej krwi.

Idea jest taka, że znanym mi osobom, mniej lub bardziej bliskim, chcę rozdawać małe foliowe woreczki
( kojarzone z opakowaniami na działki) z prośbą o zamknięcie w nich wacika naznaczonego własną krwią. Każda poproszona osoba może sobie nakłuć palec od razu, w akcie pewnej grzeczności i sympatii wobec mnie, ale też może poczekać na dowolny wypadek losowy np.skaleczenie, kiedy to wykorzysta bezsensowny upływ cennej cieczy. W każdym przypadku woreczek, sygnowany imieniem dawcy musi wrócić do mnie (nawet drogą pocztową:).

Działania obejmują również zwierzęta, na takiej samej zasadzie jak  ludzi.

Z uzbieranej kolekcji ciepłych odcieni powstanie obiekt-instalacja-krwawnik-próbnik.

Nie mam nawet odrobiny pewności, że ten experyment się powiedzie ale jak zwykle SPRAWDZAM!




niedziela, 26 maja 2013

sweets / słodycze

Słodycze osobiste mają już kolejny element, sprzęt iniekcyjny, brakuje już jedynie kroplówki, z której nabyciem są niespodziewane trudności. Obrazy będą 3, w tym jeden na metalu.
 Postanowiłam ikoniczne fizis karmić jednym konkretnym napojem, ambrozją współczesności Coca-Colą i jej pochodnymi. Przesłodzone do granic, duszą się w gablotach wystawione na powszechny ogląd i dotyk.




środa, 22 maja 2013

devoted creators / moim kreatorom poświęcam

Nie wiem, czy to oznaka znalezienia się na pewnym wyższym poziomie emocjonalnym, w sumie mogłoby tak być, ale zaczęłam z wielkim szacunkiem, nostalgią i powagą podchodzić do swojej indywidualnej historii, rodziny, miejsca urodzenia i zamieszkania.

Kiedyś temu przeczyłam, z całą mocą, męcząc się okrutnie, teraz czerpię z tego siłę.


Zebrałam zdjęcia, na których, powiem to całkiem bezwstydnie, jestem sobą totalnie zachwycona:)

Niestety, to se ne wrati. Czas, jak woda rozmywa słodkie obrazki.

Ciecz dozowana do obrazków z ,,życiodajnej,, kroplówki zatopi, rozmyje rysunki, zbrudzając się jednocześnie.




Przypadkiem realizacja tych, obiekto-obrazów zbiegła się z terminem Dnia Matki ale może to dobrze:)


O mnie

Moje zdjęcie
Karolina Żyniewicz 2009 – gradueted from the Academy of Fine Arts in Łódź; Solo exhibitions: 2014 - Delectatio morosa, Milosc Gallery, Toruń; Hiperfobium, Lameli Gallery, Krakow; 2013 – Quarantine, Wozownia Gallery, Toruń; 2012 – Private life of life, Baszta Gallery, Zbąszyń; 2011 – Fear for darkness, BWA Katowice; Kuriosa, Art Agenda Nova, Krakow; 2010 – Spielsache, Academy of Fine Arts in Krakow; 2009 – Homo ludens, Fabrystrefa Gallery, Łódź; Group exhibitions: 2015 - Flow, fallout skies, bad weather, Mona Inner Spaces, Poznań, 2014 –LOCAL, The Dock Art Centre, Carrick on Shannon, Ireland; inSpiracje/Xtreme, 13 Muz, Szczecin; Cake and blood, Two Left Hands Gallery, Katowice; 2013 – Exteritories, Toruń, Experiment, Zbąszyń; 2012 – The limit of sculpture, Academy of Fine Arts in Warsaw; Grating of the gums on a meniscus, Cellar Gallery, Krakow; On strange feeling, Zderzak Gallery, Krakow; Organic, Cellar Gallery, Krakow